I follow your dreams...

środa, 22 maja 2013

Prolog ;>

       Lana pochodzi z Irlandii. Jej rodzice niemalże od razu po urodzeniu oddali ją do "okna życia" nawet jej nie nazywając. Tam dopiero dostała imię Lana. Po pięciu latach z domu dziecka do Bradford zabrał ją bogaty bizmesmen Tedd Johnson . Nie miał żony i często wyjeżdżał. na początku zabierał Lanę ze sobą, ale gdy podrosła to wysłał ją do szkoły. Tam poznała rok starszą Destiny i jej brata Austina, zaprzyjaźnili się. Przez nich Lana zaczęła palić, pić i wagarować. Na szczęście zawsze spisywała wszystkie lekcje więc ojciec nigdy się o tym nie dowiedział. Zawsze kiedy Tedd wyjeżdżał dziewczyna zostawała sama i zapraszała Des ( tak nazywa Destiny) i Austina, aby u niej nocowali. Rodzeństwo namawiało Lane na wyprawianie imprez na których bawili się tylko oni, bo Lana próbowała spać aby zdążyć do szkoły. Czuła się wykorzystywana, ale jednak kochała Des za to, że potrafi normalnie porozmawiać i kocha One direction tak jak ona. Ich wspólnym marzeniem było pojechać na ich koncert. 
      Kilka miesięcy temu na czacie poznała dwa lata od niej starszego Zayna. Bardzo się zaprzyjaźnili, choć nawet nie Lana nie wie jak on wygląda. Ona mu wysłała swoje zdjęcie, ale on powiedział, że by chyba zemdlała jakby zobaczyła jego, więc nie zawracała mu już tym głowy. Obiecali sobie, że kiedyś się spotkają.
      Teraz Lana chodzi do drugiej klasy liceum w Bradford i mieszka tak jakby sama. Ojciec jest co tydzień w delegacji. 
                

                                                                      ***

Hej ;* I jak wam się podoba prolog.? Mam nadzieję, ze chociaż troszeczkę :c

Jutro prawdopodobnie dodam pierwszy rozdział . :3

xoxo

1 komentarz:

  1. Jestem w trakcie pisania :) Dzisiaj może już dodam,a jak nie to najpóźniej jutro : >

    OdpowiedzUsuń